Święta Rodzina na desce

Autor: cieszka
Kategoria: Moje malowanie
Święta Rodzina. 21x25cm. Marzec 2019.

W ostnim tzw. międzyczasie powstała taka oto Święta Rodzina na desce, na podkładzie kredowo klejowym. Rozmiar 21x25cm.

Drugie edycje

Autor: cieszka
Kategoria: Moje malowanie

Nie lubię malować dwóch jednakowych obrazów. Ale na specjalne życzenie zaprzyjaźnionych osób, czasem daję się namówić na powtórkę. I tak oto powstały drugie edycje obrazów, które już kiedyś opuściły moją pracownię. Są to Matka Boska z Dzieciątkiem i Husarz. Po ok. 2 latach regularnego malarstwa sztalugowego widzę różnicę, zwłaszcza w dopracowaniu szczegółów i dynamice kolorów. Cieszę się, że ciągle się rozwijam.

Matka Boska z Dzieciątkiem. Wymiary: 50x40cm. Styczeń 2019. Husarz. Luty 2019.

Lubuntu 18.10 – pierwsze koty za płoty

Autor: cieszka
Kategoria: Komputerowo

Dziś będzie o komputerach. Nie mam gdzie się podzielić to tu napiszę. Może komuś się przyda.

Od dawna posiadam taki mały notebok Acer Aspie One D255E, z procesorem Intel Atom N550 (2×1,5GHz) i 2 GB DDR3. Kiedyś miał zainstalowany Windows 7, potem w celach eksperymentalnych Windows 10. Miało szybciej chodzić. Niestety. Stąd moje przemyślenia, że może by Ubuntu zainstalować. Troszkę znam tego Linuxa, bo nie raz uratował pliki znajomych przed zagładą w przypadku śmiertelnego uwalenia się Windowsa. Przypadkiem natrafiłam na artykuł o systemach dla słabszych komputerów. Było tam o Lubuntu, czyli coś w rodzaju Ubuntu Light. Nieco lżejszy od typowego Ubuntu, bez zbędnych funkcji. Podobał mi się też interfejs podobny troszkę do Windowsa. Padło na wersję 18.10. Samo odpalenie w wersji Live, czyli bez instalacji przebiegło bezproblemowo. Jednak pierwsza próba instalacji nie powiodła się. Utknęłam na momencie wyłonienia z istniejącej partycji, kolejnej. Przegrzebałam internet i po polsku mało o tym. Czytałam jednak też o Ubuntu, bo to bliźniacze systemy. Mimo to nie udało się. Okazało się następnego dnia, że instalator nie wczytał wszystkich dostępnych opcji zainstalowania i stąd były moje problemy. Za drugim razem wczytał wszystko. czytaj całość »

Matka Boża Nieustającej Pomocy. Ikona.

Autor: cieszka
Kategoria: Moje malowanie

Pewnego dnia padło wyzwanie: „Takie ładne Matki Boskie malujesz, to może byś do naszego kościoła namalowała…?” Tak dużej (80×60 cm) ikony nie malowałam jeszcze… spróbuję. Jak nie wyjdzie, to będzie w domu wisiała. Wiele trudu wymagała ode mnie, wiele znaków zapytania stawiała odnośnie materiałów i sposobów wykonania. Tak, że nieustającej pomocy Jej wzywałam i Ducha Świętego. Ikona ta ma bardzo głębokie podłoże biblijne i warto z nim się zapoznać, by wiedzieć „dlaczego tak”. Podaję odnośnik do interpretacji: tutaj>> By przemyśleć to wszystko potrzeba czasu i nie jednej medytacji…
Zdjęcia poniżej przedstawiają dwie wersje: jedna bez korony i ramy (bardziej kojarzy mi się z prawosławiem) i wersja w ramie z koronami (bardziej kojarzy mi się z katolicyzmem). Jak widać ikona ta łączy pięknie te dwie religie.

Matka Boża Nieustającej Pomocy. Wersja bez korony. 80x60 cm. Styczeń 2018. Matka Boża Nieustającej Pomocy. Wersja z koroną. Styczeń 2018.

Ostatnie złocenia

Autor: cieszka
Kategoria: Moje malowanie

Ostatnio pozłocone i pomalowane feretrony.

42716301_1777735169018797_3680337306775977984_n 42641633_1777735319018782_8245026319876751360_n

dav dav