Bonsai. Wiosna 2009

W zeszłym roku, kupiłam pierwsze bonsai. Kupić nie sztuka, wyhodować to sztuka. Jest to zajęcie dla cierpliwych. Kształtowanie trwa czasem latami. Nie mniej jednak mam kilkanaście roślin, które mam nadzieję, że staną się kiedyś pięknymi okazami. Niektóre nawet kwitną (Grewia occidentalis), mimo iż nie są jeszcze bonsai. W międzyczasie zrobiłam dwa stoliki pod bonsai oraz regalik metalowy, w celu hodowli na dworze pewnych roślin, z możliwością wstawienia na zimę regalika do pomieszczenia. Stoliki są drogawe, a przy odrobinie chęci i całkiem nie wielkim nakładem można je zrobić samemu. Podobnie regalik, do którego półki z drutu kupiłam na Allegro, a resztę z bratem zrobiliśmy ze stali kwadratowej. Całość hodowli daje mi sporo radości, a zrobienie czegoś z drewna satysfakcję. Oto trochę efektów mojej ostatniej w tej materii działalności. Gdy uda mi się stworzyć interesujące drzewko, na pewno je pokażę.

PS. Wiem, że sporo ludzi czyta tego bloga, zagląda. Nie wielu zostawia ślad. Naprawdę nie jest trudno napisać komentarz i nie wiele zajmuje to czasu. Piszącemu daje jednak jakiś bodziec by pisać. Pozdrawiam.

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Bonsai

3 komentarze na wpis “Bonsai. Wiosna 2009”

  1. po-cieszka:

    Pochwalam wszelką pasję i gratuluję! A szczególnie, gdy coś rośnie i rozwija się!

  2. ptaszka:

    Pisz, twórz, bądź.

  3. andydudus:

    Mówią,że bonsai oddaje charakter właściciela,który je formuje.Coś w tym chyba jest,bo moje są strasznie pokręcone.Stoliki zrobiłaś nie gorsze od sklepowych,a są przez to naprawdę niepowtarzalne.Ja mam dwa drzewka,ale też dopiero od kilku lat.Życzę cierpliwości i pewnych cięć!

Komentarz: