Czas na pączki

paczki.jpg Czas na pączki. Właśnie wracała z miasta po załatwieniu kilku spraw urzędowych, gdy wzrok jej padł na wystawę księgarni. A może by tak wstąpić do księgarni i zakupić jakąś interesującą książkę (na inne szkoda czasu) – pomyślała. Spojrzała na zegarek. Nowy Timex pokazywał za pięć jedenastą. Weszła po schodkach do księgarni. Okulary zaszły parą, więc je zdjęła i zanurzyła się w regały ogarnięte półmrokiem. Nic jednak nie zachwycało, nie porywało do czytania. Zostawiła zatem koszyk na stoliku z ich stosem, powiedziała beznamiętnie: „Do widzenia” i wyszła.

Szła wolno jedną z głównych ulic swojego miasteczka i myślała o „niebieskich migdałach”. Nabrała ochoty na coś słodkiego. Karnawał więc pączki, tak tego chcę! Myśli dotąd błądzące, kurczowo uczepiły się tego tematu, tym bardziej, iż od śniadania minęły już trzy godziny. Odruchowo spojrzała na zegarek, a w zasadzie na lewy nadgarstek gdzie był jeszcze kilka minut temu. Zegarka nie było. Zdenerwowana, pomyślała: – Przecież przed księgarnią jeszcze był! Z oczyma wbitymi w chodnik przemierzyła drogę do księgarni. Weszła do księgarni, patrzyła między regałami, spytała sprzedawczynię, ale zegarka nie było. -Ech – westchnęła – pewnie ktoś znalazł i wziął. Na wszelki wypadek wracała tą samą drogą, z nadzieją, że może będzie gdzieś leżał. Niestety. Mijając budkę z wyrobami cukierniczymi, przypomniała sobie o pączkach. Kupiła trzy. Pachniały ładnie i oszronione lukrem kusiły by je jeść natychmiast. Wyjęła jednego z torebki, i ugryzła, a w środku co było?

Nie, nie, nie zegarek, marmolada 😉

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Zdarzyło się...

2 komentarze na wpis “Czas na pączki”

  1. po-cieszka:

    Już tęsknię za smakowitym ze…(pączkiem)

  2. ania sekulska:

    Aga ty powinnaś książki pisać każdy nakład by zniknął z półek błyskawicznie!!!!!!
    Moja ty artystko!
    Wera bije ci brawo!!!!!!!! i czekana pięknego Łaniołka………..

Komentarz: