Husarz

Husarz. Styczeń 2017. Z nudów czasem zwyczajnie maluję. Gdy jest dzień świąteczny, żadnych gości u mnie nie ma, ja nigdzie w gości nie jadę, zwyczajnie cisza i spokój. Do warsztatu zwyczajnie nie wypada chodzić i dnia świętego zakłócać. Gdy nuda to wtedy idą w ruch takie jak ten pomysły. Dobrze, jak deska przygotowana wcześniej czeka na tę szczęśliwą dla siebie chwilę. I maluję niespiesznie, czasem ze trzy dni nad małym obrazkiem siedzę.

Husaria to od zawsze dla mnie najwspanialsza jazda polska. Obraz namalowany na podstawie zdjęcia Marcina Lipińskiego.

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Moje malowanie

Komentarz: