Jak się ma mój Anioł Stróż?

Wierzysz w anioły? Ja wierzę, czasem obdarowuję ich podobiznami bliskich mi ludzi. Każdy podobno ma swojego Anioła Stróża. To taki jeden gościu, który się nami opiekuje. Ciekawe jaki jest ten mój? Nie wiem, ale roboty ma chyba sporo. Musi jeździć dużo ze mną samochodem i pilnować by nie walnąć, w chodzeniu po górach też nie ma łatwego zadania, praca moja również do bezpiecznych nie należy, a oprócz tego roboty różnej nie może się bać. Przed głupimi pomysłami na życie też pewnie przestrzega. A na dodatek może mu i smutno, bo rozmawiam z nim tylko wtedy gdy się boję, lub gdy zadanie trudne czeka, bądź droga długa. A tak bezinteresownie…? No właśnie, tylko gdy byliśmy mali pamiętaliśmy o nim codziennie, bo tylko do niego znaliśmy modlitwę. Któż nie składał rąk i nie wpatrywał się w obrazek, na którym anioł przeprowadzał dzieci przez wąską kładkę? Nie wiem czasem, gdy ktoś ginie w jakimś wypadku, gdzie był jego Anioł Stróż? Czy zagapił się, czy zasnął? Chodź patrząc z perspektywy życia wiecznego śmierć to tylko przejście.

Jest też już druga panorama z Tatr. Widok tym razem z Krzesanicy, najwyższego z Czerwonych Wierchów. To na stronie: Panoramy.

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Fotografia, O wierze, O życiu, czyli moja prywatna filozofia

2 komentarze na wpis “Jak się ma mój Anioł Stróż?”

  1. pulvis:

    Aniołów nie zobaczysz, ale czasami intuicja podpowiada, że oni są i gdzieś z głębi wołają: uważaj, przyhamuj, odpocznij chwilę itp. Nieraz już doświadczyłem takiej obecności…

  2. alime:

    Mój Aniol Stroz jest, często się o tym przekonuje, moja ruchliwość, energia, spontanicznośc-nie zawsze idzie w parze z rozsądkiem, nie zawsze w szybkim dzialaniu da się wszystko ogarnąć, odróżnic co bezpieczne i to co niebezpieczne. Ale czy to nie działa moja wyobraźnia, czy pomoc z GóRY- tego też na pewno nie wiem…

Komentarz: