Kolekcje

Jakiś czas temu udało mi się powiększyć moją kolekcję lamp o dwa egzemplarze lamp górniczych. Szczególnie cenna i rzadko spotykana w Polsce jest lampa niemiecka „Gorlitz”.

Do półki z lampami dołączyły mosiężne dzwonki, które zostały oczyszczone. Niektóre nie miał serc, były nieme. Też udało się im przywrócić głos. Przy okazji było trochę zabawy z dźwiękami. I tak dowiedziałam się, że wysokość dźwięku dzwonu zależy od jego korpusu, a nie zależy od wielkości serca. Jakie serce by nie założył, ton będzie ten sam. Za to głośność zależy od ciężkości serca. Serca w mosiężnych dzwonkach często wykonane były z jakiegoś dość ciężkiego stopu. Przypuszczam, że w swoim składzie miały ołów. Trudno się tego skądś dowiedzieć. Tyle co widzę w tych które miały oryginalne serca. Inne miały serca stalowe. Za nowe serca posłużyły mi ofnale (tak je nazywają w moich stronach, choć wiem, że mogą być ufnale) do podkuwania koni. Trudniejsze było dorobienie uchwytów do serc, bo w trzech egzemplarzach pewnie przerdzewiały lub się urwały. Zrobiłam je ze stalowego drutu. Żeby je zamocować wywierciłam 2 niewielkie otwory (nie na wylot, a w miejscu gdzie na zewnątrz jest uchwyt i jest grubo mosiądzu. Spasowałam uchwyt, żeby wszedł w otwory i wkleiłam go na klej żywiczy. Bo na odlewaniu metali słabo się znam i trudno mocować np. na mosiądz tak małe elementy.

Lampy górnicze zostały oczyszczone, niektóre ich elementy odrdzewione i pomalowane na nowo. Poniżej parę zdjęć kolekcji.

Lampa górnicza, niemiecka "Gorlitz" Lampy górnicze po renowacji Lampy górnicze po renowacji

Kolekcja Kolekcja

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Renowacje

Komentarz: