Król Frasobliwy

Król Frasobliwy. Listopad 2008. Dziś niedziela Chrystusa Króla. Tak jakoś się złożyło, że skończyłam wczoraj mój kolejny obraz. Krótko mówiąc o formie: „płasko-przestrzennie, trochę jesiennie”. Nie jednak rzecz w formie lecz w treści. Mój Chrystus Król przysiadł sobie na ławeczce pod jarząbkiem i zamyślił się… Dumał o samotności, jesieni, przemijaniu, tęsknocie. I ptaszkowie też przysiedli, bo nadziwić się nie mogli, że sam król w cierniowej koronie tak zwyczajnie przyszedł i taki samotny…

Więcej zdjęć tegoż obrazu w Na szkle malowane>>

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Moje malowanie, O wierze

2 komentarze na wpis “Król Frasobliwy”

  1. krysia:

    fantastyczny obraz Agnieszko….moje gratulacje

  2. po-cieszka:

    A PAN JEZUS JAK ZAWSZE ZATROSKANY…o co On się tak martwi…może pomożemy Mu?

Komentarz: