Łagodna jak baranek…

Dobry Pasterz Dobry Pasterz. Styczeń 2012.Jak każdy człowiek raz w roku mam imieniny. Ostatnio otrzymałam takie życzenia, żebym była łagodna jak baranek. Wszak Agnes to podobne do Agnus (baranek). Tak też moja święta patronka jest nieraz przedstawiana z barankiem na rękach. Większość znajomych jednak cechy łagodności by mi nie przypisywała. Ja sobie zresztą też…

Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie namalowanie na szkle Jezusa Dobrego Pasterza. Kiedyś jakoś tak poczułam się jak ta owca na ramionach Pana Jezusa. I tak sobie myślę, że baranek na barkach Jezusa musi być łagodny, bo czy w ramionach Boga wypada wierzgać kopytkami i beczeć? Oj, nieraz się nawierzgam…

I tak oto w wolnych chwilach nudy namalowałam. W zasadzie jest to kopia dość popularnej ikony. Rama też własnego pomysłu i produkcji.

PS. A pamiętacie baranka z „Małego Księcia”?

Udostępnij Share on Facebook1Share on Google+0Tweet about this on Twitter0Pin on Pinterest0Share on LinkedIn0
Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Moje malowanie, O wierze

2 komentarze na wpis “Łagodna jak baranek…”

  1. po-cieszka:

    Bardzo piękny obrazek! I ta owieczka nie wygląda na łagodną, bo się chyba wyrywa Pasterzowi…

  2. ptaszka:

    Jestem Twoja imienniczką i niestety też daleko mi do baranka. Pozdrawiam w nowym roku.

Komentarz: