„Są małe stacje wielkich kolei”, czyli niebanalne PKP

Każdy Płońszczanin zna takie miejsce w mieście jak stacja PKP. Pociągi już tędy prawie nie kursują. Jeżdżą tylko szynobusy i czasem towarowe. Większość torów porosła „zielskiem”. Jednak miejsce to ma swój klimat. PKP Wielu, w tym także ja chodzi tu na spacer. Przychodzi się tu posiedzieć na schodach pomostu do przechodzenia nad torami, wypić piwko, pomyśleć i pogadać o życiu, wystawić jesienią i wiosną twarz do słońca. Bywają,  tu nowożeńcy na fotograficznej sesji ślubnej, a czasem młodzież na wagarach. Jest w tym opustoszałym miejscu na uboczu coś z ucieczki. Nie trzeba wsiadać do pociągu, a już się jest w innym świecie. Wczoraj też się tam wybrałam pod wieczór. Dwóch młodych, widać niegłupich i nie z marginesu chłopaków, z piwami w ręku minęło mnie szybko i podążyło na ostatnie schody (moje ulubione). Rozmawiali o nowych technologiach, dziewczyny na pomoście patrząc na zachodzące słońce gadały o studiach (piwko też miały), dwóch chłopaków na innych schodach wymieniało recenzje literatury s-fiction. Czyli ogólnie kultura… Jak piwko się wypije to butelka z kilku metrów leci w dół i z hukiem rozbija się o szyny lub beton. Letni wieczór Stąd tyle tam szkła. Nikt nie protestuje, przecież to część tego klimatu. Jest tam też stara wieża ciśnień. Służyła do pompowania wody do parowozów. Kiedyś, pamiętam była jeszcze taka duża pompa, przypominająca wysoki kran. We wieży mieszkają gołębie, sporo ich tam i z tego powodu panuje tam nielichy smród. Gdy odchodziłam na podjeździe pod dworzec jacyś kolesie pili gorzałkę, która dumnie prężyła wypukłą pierś białej butelki, stojąc na dachu Audi. Tu rozmowy były mniej kulturalne…

Zdjęcia ze stacji PKP można oglądać tutaj >>

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Fotografia

Zobacz pierwszy komentarz na wpis “„Są małe stacje wielkich kolei”, czyli niebanalne PKP”

  1. po-cieszka:

    Pięknie Kurcze Pięknie… PKP!

Komentarz: