Skrywane uczucia…

ciech okol 037.jpg Czasem chciało by się okazać trochę ciepłych uczuć, ale bywa tak, że nie wypada, albo że to nie pedagogiczne, bo ktoś może do uczucia przylgnąć, a ono bez przyszłości i łatwo skrzywdzić. A z drugiej strony szkoda…(tu westchnienie). Już dawno stwierdziłam, że z tymi emocjami to w człowieku duży zamęt. Ale znowu bez nich, jak żyć?

Koniec czerwca, a pogoda taka jakby był już koniec lata. Wiatr jakoś wrześniowo pachnie, choć wokół wszystko jeszcze zielone.

Wczoraj skończyłam zielone okienko. Można je zobaczyć w moim malowaniu.

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Moje malowanie, O życiu, czyli moja prywatna filozofia

Zobacz pierwszy komentarz na wpis “Skrywane uczucia…”

  1. pulvis:

    Teraz ma powrócić lato ze słońcem, z upałami, z ciepłymi nocami… Tak zapowiadają niektórzy prognostycy. Oby!

Komentarz: