Stara maszyna do szycia Original Victoria

Pewnego razu przywieziono mi maszynę do szycia oraz stalowe nogi do nich. Wiadomo było, że nogi pochodzą od tej maszyny. Nie było blatu, szufladki, ani też pokrywy. Szufladkę i pokrywę dokupiłam, blat w stanie surowym zrobił stolarz. Szufladka i pokrywa wymagały również renowacji, zwłaszcza pokrywa, choć z grubsza drewno było całe, to jednak powłoka zewnętrzna wymagała sporo pracy. Namalowałam także napis, taki jaki pokrywy do tych maszyn posiadały. Nogi wymagały zdjęcia paru warstw Hammeritu w brudno złotym kolorze, oraz pomalowania na nowo. Wszystko to jednak nic w porównaniu z samą maszyną. Mechanizm z grubsza się ruszał, ale reszta to ogólna masakra była. Udało się jakoś to wszystko oczyścić i polakierować na nowo oraz wykonać złocone napisy. Jak wyszło, zobaczcie sami:

PS. Nienawidzę maszyn… newer!

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: Renowacje

Komentarz: