Znudzić się…

Postanowiłam napisać, choć tak naprawdę nie bardzo jest o czym. Ostatnio doświadczam znudzenia życiem, nawet z tym nie walczę. To nie jest tak, że nie ma co robić. Tylko coraz mniej ludzi i spraw podrywa do lotu. To samo dokoła, ten sam widok przez okno, te same często znudzone relacje. Wszystko jakoś się opatrzyło, osłuchało? czy to starość, czy tylko jesień? No właśnie, chyba trzeba zacząć bronić młodości ducha, zapału, by nie zgorzknieć. Dobrze, że choć tworzyć się jeszcze trochę chce, choć nie widać tego na stronie (cierpliwości…) .

Oglądałam „Opowieść wigilijną” Zemeckisa. Uwielbiam kino trójwymiarowe i polecam ten film. On właśnie jest o tym by nie zgorzknieć, by zawalczyć o Święta Bożego Narodzenia, by się nie znudziły. Efekty specjalne są rewelacyjne, naprawdę pozwalają się wznieść choć na kilka chwil. Jutro zaczyna się adwent. Przestaliśmy go przeżywać, to i Święta nie są już takie same. Powalczę znów, pójdę na roraty, odmówię nieszpory, by oczekiwać…

A przez „okno”: jarzębina czerwieni się przy ulicy, sikorki przylatują się pożywić, Misiek wygrzewa się w słońcu, bury kociak figluje wieczorami, rozgrzewam się przyjaźnią i winem. Czas mija szybko i bezpowrotnie, choć chciało by się go zatrzymać…

SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

……………………………………………………………………………………………………….

Zobacz inne wpisy z tej kategorii: O życiu, czyli moja prywatna filozofia

2 komentarze na wpis “Znudzić się…”

  1. Po - cieszka:

    i jak tu się nudzić, jak masz tylu przyjaciół wkoło… i tak kolorowo przeżywasz czas?

  2. ptaszka:

    Oko masz wciąż młode. Miłej niedzieli:-)

Komentarz: