Archiwum kategorii 'Prywatnie'

Stan wojenny oczyma dziecka

13 grudzień 2009

Kiedy miałam 8 lat, zimy były zimowe, śnieżne i mroźne. Pewnej niedzieli rano zdziwiłam się, gdy włączyliśmy telewizor i zamiast „Teleranka” przemawiał generał Jaruzelski. Nie rozumiałam zbytnio, nie wiedziałam czy to wojna, czy coś innego. Ludzie mówili o godzinie milicyjnej, a bliżej Bożego Narodzenia zastanawiali się czy na pasterkę będzie można iść. Na ulicach pełno […]

Koniec lata, koty i bańki mydlane…

2 wrz. 2009

Wrzesień, w powietrzu zwłaszcza tym porannym i wieczornym czuć, że to koniec lata. Szkoda. Co prawda smutne to lato było dla mnie (wtajemniczeni znają mój problem), ale lato, to ulubiona moja pora roku. Lubię to chłodne wieczorne powietrze, które z lekką wilgocią niesie ze sobą zapachy dojrzewających jabłek i śliwek. Oglądając z sentymentu „Jasminum”, dałam […]

Miałam sen…

11 czerwiec 2009

Jeszcze wczoraj wydawało mi się, że nie mam o czym pisać, bo nie lubię robić tego „na siłę”. Śniły mi się dziś po raz kolejny Tatry. Może to przez kolegę Romka, któremu dawałam wczoraj namiary na kwaterę. Tęsknie za nimi, a problemy zdrowotne nie pozwalają jechać. Walczę ostatkiem sił o to by jako tako żyć […]

Cztery lata

2 kwiecień 2009

To już 4 lata, jak odszedł do Domu Ojca Jan Paweł II. Trudno go nie wspominać, nie wracać pamięcią do tych spotkań z Nim. Zarówno tych realnych, na pielgrzymkach w Polsce, czy w Rzymie, jak i tych duchowych związanych z Jego nauczeniem, ze słowami kazań, czy wierszy. One nadal brzmią, wracają i odbijają się echem […]

Zbyt wiele wymagam?

21 grudzień 2008

Kończy się deszczowy adwent. Dom wysprzątany, dusza też, więc czekam na CUD Bożego Narodzenia, na CUD Miłości… Ale czy się zdarzy? Czy przyjdzie? Czy zauważę w porę? Może lepiej się nie napinać, powiedzieć „luźna guma”, to tylko taki kilkodniowy rytuał? No to po co to wszystko, całe te ceregiele z przygotowaniem? Dla kogo? Tesco by […]