Nie „trendy” Błogosławieni…

plonsk9.jpg Dziś święto Błogosławionych, Szczęśliwych, tych którzy przeszli już na drugą stronę życia i radują się ze spełnienia. A ja tego wieczoru modlę się za przyjaciół… Za zmarłych, by byli szczęśliwi tam gdzie są, jednocześnie dziękując im za wszelkie dobro od nich zaznane. Dziś wiem, że ich przemijanie ma sens. Że oni żyją i opiekują się nami. I za przyjaciół żyjących tutaj się modlę, tych z dawnych lat i tych, z którymi dzielę obecne życie. Czytam osiem błogosławieństw i marzę, byśmy kiedyś wszyscy moi przyjaciele spotkali się po drugiej stronie… życia… błogosławieni… Osiem błogosławieństw to droga, którą współcześni i nie tylko, chcą zmienić w sztucznie przyjemny spacerek. Nic dziwnego, że Jezusowi utrącono rękę (patrz zdjęcie), która wskazywała drogę i cel. Wiem, nie jestem „trendy”. Wiarę traktuję zbyt serio, mówią przecież, że księża też nie są prawi i w porządku, ale mnie to mało obchodzi, co i kto… Razi mnie widok targowiska przed cmentarzem, kiedyś tego nie było i zniczy nie zabrakło na grobach. Tak tak, jestem „starocerkiewna” powiedzą, przecież to takie wygodne… i opłaca się miastu, sprzedającym, kupującym, więc czemu nie? Bo burzy pewien porządek dnia świątecznego, pod cmentarzem zamęt i rejwach… ciekawe co na to zmarli? Można powiedzieć, że im to obojętne… Zapytaj ich…

Zapraszam, przeczytaj Osiem Błogosławieństw, medytuj i wsłuchaj się w głos swojego serca.

YouTube Preview Image Zobacz inne wpisy z tej kategorii: O wierze, O życiu, czyli prywatna filozofia, Prywatnie

2 komentarze na wpis “Nie „trendy” Błogosławieni…”

  1. po-cieszka:

    Moi „Zmarli”odpowiedzieli mi, że jeśli masz pokój serca w obliczu przemijania, to jesteś Szczęśliwy…Dobry i piękny ten filmik…

  2. gronczes:

    Kto wie. Może się i tam spotkamy…
    A co do targowiska-masz niestety rację. Niedługo na cmentarzu będzie handel obnośny – Komu znicz komu???

Komentarz: